Home » Elektronika » Czujniki pt100 się zepsuły

Czujniki pt100 się zepsuły

Pracuję w fabryce zajmującej się produkcją dań gotowych. Mamy w swojej ofercie zarówno dania z proszku, czyli tak zwane zupki chińskie, sosy, zasmażki, puree ziemniaczane do zalania wodą, ciasta i ciasteczka, które wymagają dodania mleka lub jajek, jak również gotowe, ugotowane dania, które trzeba tylko odgrzać na kuchence lub w mikrofalówce np. tradycyjne zestawy ziemniaczkami z kotletem schabowym i buraczkami, placki ziemniaczane, kotlety drobiowe, czy zupy gotowe do podania.

Czujniki pt100 niestety mogą ulec awarii, a to może pociągnąć za sobą wiele konsekwencji

TermoparyAutomatyka przemysłowa zajmuje się wszystkim, a my musimy tylko doglądać czy nic się nie dzieje i obsługiwać wszystkie maszyny. Nie jest to bardzo ciekawa praca, raczej monotonna i składająca się w powtarzających się czynności, ale w okolicy nie ma nic lepszego. Do tej pory nie mieliśmy żadnej poważnej awarii, bo czujniki temperatury pracowały jak należy i zanim patia produktów się zepsuła to już ktoś się tym zajmował. Niestety, ostatnio zawiodły same czujniki. Pokazywały one, że temperatura jest prawidłowa, podczas gdy była dużo wyższa niż wymagana. Jakieś termoelementy się zepsuły i podawały błędne dane. W konsekwencji czego nasz kurczak pieczony ze smażonymi ziemniaczkami i surówką przemienił się w proszek. Zalanie wodą by jednak nic nie dało. Cała transza kurczaka nadawała się do wyrzucenia, bo nasze termopary zawiodły. To była katastrofa. Mieliśmy już odbiorców tego dania, a tu taka niemiła niespodzianka.

Musieliśmy przerwać produkcję, naprawić sprzęt i dopiero zacząć na nowo, co zajęło nam kilka dni, bo awaria była poważna. Prezes od razu zarządził, że czujniki pt100 mają zostać wymienione na nowe, lepsze, które nie zepsują się tak szybko. To ma usprawnić produkcję. Miejmy nadzieję, że to rozwiąże sprawę i nie będziemy już oferować nikomu kurczaka w proszku, ani spalonych ziemniaków.