Home » Turystyka » Genowefa odwiedza serwis narciarski z Warszawy

Genowefa odwiedza serwis narciarski z Warszawy

Od czasu kilkunastu sukcesów Justyny Kowalczyk w sportach zimowych, Polacy w końcu doszli do wniosku, że czas najwyższy dać spokój Adamowi Małyszowi (niech sobie jeździ w tych swoich rajdach samochodowych) i zając się kibicowaniem Pani Kowalczyk.

Serwis narciarski z Warszawy przygotuje twoje biegówki

serwis narciarski z WarszawyI teraz każdy Janusz z wąsem co niedziela już nie zasiada i nie ogląda skoków narciarskich, a ogląda jak stado kobiet biegnie przez pola, łąki, lasy, góry jak stado antylop na pustyni. Oczywiście jegomość po czterdziestce przed telewizorem spędza przy butelce ulubionego piwa oraz paczki nieśmiertelnych chipsów. Na głowie ma ubrany kapelusz kibica, twarz ma wymalowaną przy pomocy korektora córki i szminki żony w barwy narodowe, a na szyi ma nieśmiertelny szalik, a nad oparciu kanapy powiesił prześcieradło z napisem: „Justyna – Janusz z Tobą”, a na ścianie powiesił flagę z obowiązkowo wypisanym miastem zamieszkania w tym wypadku Boguchwała. I tak dopinguje przed swoim 15 calowym telewizorze. Natomiast na drugim biegunie jego żona, którą sukcesy Justyny zachęciły do uprawiania sportu. I tak wczoraj zakupiła narty biegowe i dziś jedzie najpierw poszukać serwis narciarski z Warszawy, aby nasmarować swoje narty i przygotować je do sezonu, a potem jedzie do Warszawy, aby tam wziąć udział w narciarskim biegu ulicznym pod nazwą: „ Ho ho ho Święty Mikołaj pochodzący z Laponii, a który przyjechał do Warszawy zaprasza na wielki, uliczny, a zarazem niepowtarzalny bieg narciarski Bieg 2015” z honorowym uczestnictwem biskupa Warszawy. Nasza biegaczka ma zamiar wziąć udział w sztafecie z darami, która polega na dostarczeniu darów do prowizorycznej kaplicy ulokowanej na Stadionie Narodowym przy wykorzystaniu tylko i wyłącznie nart biegowych.

Tutaj pojawia się pytanie, małżeństwo kibicuje Justynie, ale każdy robi to inaczej, kto robi to lepiej oceń sam. Jednak nieważne liczy się jak coś robisz, ważne jest chyba to, że to coś robisz i ta osoba czuje wsparcie nieważne czy przed TV czy na biegu w Warszawie.