Home » Ogród » Ogrody policjanta

Ogrody policjanta

Jestem emerytowanym policjantem. Może to brzmi śmiesznie, ale bardzo interesują mnie ogrody i dbanie o nie. Na zabicie stresu działa na mnie pielęgnacja ogrodów, czuję się spełniony. Tam można być spokojnym, i z cierpliwością zajmować się kwiatami.

Czy ogród to dobry pomysł?

OgrodyTrzeba pielić, wyrywać chwasty. Chciałbym zainstalować u siebie nawadnianie ogrodów, wtedy miałbym z głowy całe to podlewanie. Zaoszczędziłbym ze trzy godziny dziennie, jak nic. Nawet nie wiecie, jak długo trzeba podlewać drzewka owocowe. Potrzebują z kilkanaście litrów wody. Do tego posadziłem jakiś nowy rodzaj trawy. Podobno szybko rośnie i ma wyjątkowo intensywny kolor. Moja poprzednia bardzo szybko wysychała od słońca, i traciła kolor. Do tego strasznie się przerzedziła, więc postanowiłem kupić nowa. Pan w sklepie bardzo mi ją polecał, zobaczymy, czy dobrze, że się go posłuchałem. Może Warszawa ma dobrych specjalistów od ogrodów, wszystko się okaże. Niedługo dojrzeją słoneczniki, nie mogę się doczekać. Mógłbym godzinami siedzieć i skubać ziarenka. Sąsiedzi byli u nas ostatnio na kawie, i podziwiali nasze rośliny. Dałem sąsiadce jabłka i śliwki, bo mamy ich aż nadto. Cieszyła się, że zrobi sobie z nich kompot, mus, jakieś powidła, i może starczy na ciasto. Chyba starczyło, bo następnego dnia przyniosła nam po obfitym kawałku jabłecznika.

Szkoda, że truskawki w tym roku tak szybko się skończyły, bo nic mi tak nie smakuje jak truskawkowa strucla. Może poczekam, aż wyrosną jakieś późniejsze odmiany. Wtedy znów zaniosę trochę sąsiadce, z nadzieją, że da mi skosztować ciasta.

O zakładaniu i pielegnacji ogrodów można znaleźć wiele informacji na: www.ogrodywarszawa.com.pl