Sól niezbędna w walce z lodem

Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Do zimy przygotowania zaczynają się od wymiany opon, później ściągamy ze strychu ciepłe ubrania i buty. Na koniec, chowamy balkonowe akcesoria i żegnamy się z naszym rowerem. Rzadko jednak pamiętamy o zakupie niezbędnej rzeczy, jaką jest pewna przyprawa.

Korzystanie z garażu możliwe dzięki soli

sól drogowaTak jak wspomniałem wyżej, moje przygotowania do zimy przebiegały standardowo. Pakownie letnich i rozpakowywanie zimowych ubrań, wymiana opon i pożegnanie z moim rowerem – zakończyło sezon ciepłych i kolorowych miesięcy. Wszystko miałem przygotowane, oprócz niezbędnego produktu jakim jest sól drogowa. Wcześniejsze zaopatrzenie się w ten niezbędnik zimowy zagwarantuje, że w przypadku mocnych lodów i śniegów nie będziemy latać po mieście, w poszukiwaniu wolnych zasobów soli. W moim przypadku, sól o tyle jest niezbędna na ile chcę korzystać z mojego garażu. Wjazd do garażu jest na lekkim podwyższeniu, co w przypadku opadów śniegu uniemożliwia do niego wjazd. A dzieje się to dla tego, że napęd na tylną oś mojego auta, sprawia że koła boksują w miejscu, nawet przy nie dużych opadach śniegu. Na początku, próbowałem różnych rozwiązań jak na przykład: łańcuch na koła, piasek, podesty i tym podobne. Nic jednak nie zdało egzaminu, dopiero zbawienna sól drogowa idealnie topiła śnieg i lód, umożliwiając wjazd do garażu. Najprostsze i jak się okazuje najtańsze rozwiązania są najlepsze. Na szczęście, jeszcze przed zimą udało mi się zaopatrzyć w wystarczającą ilość tego skarbu.

Należy pamiętać aby zaopatrzyć się w taką ilość, która z jednej strony nie będzie nas blokować w przejściach naszych pomieszczeń gospodarczych, a z drugiej strony pozwoli na odparcie ataku zimy. Ważne też jest wybranie odpowiednich wagowo worków, tak aby za bardzo nie obciążać naszego kręgosłupa i sprawnie poruszać się z nim po oblodzonych powierzchniach.